Wideotest młotka Milwaukee C12 PN

Młotek akumulatorowy Milwaukee C12 PN to urządzenie do wbijania gwoździ. Zastępuje ono klasyczny młotek ręczny i jest doskonałe do pracy w trudno dostępnych miejscach (format filmu: mp4).

 

Milwaukee C12 PN działa na zasadzie jak młotka elektropneumatycznego. Wyposażono go w mechanizm, który generuje do 2700uderzeń/min. Energia przenoszona jest na pobijak, który znajduje się w specjalnej tulei. On właśnie uderza w łeb gwoździa. Mechanizm udarowy wyposażony jest w przełącznik zapobiegający pustym uderzeniom – załącza on udar w momencie dociśnięcia młotka do wbijanego gwoździa.

Milwaukee C12 PN przystosowane jest do wbijania gwoździ o maksymalnej średnicy 3,4 mm i długości 90 mm. Przy czym średnica łba nie może być większa niż 5 mm, taki bowiem wymiar posiada tuleja uchwytu narzędziowego. Sprzęt zasilany 12-woltowym akumulatorem Li-Ion (1,5 Ah) jest w stanie na jednym naładowaniu baterii wbić do 100 sztuk 90-milimetrowych gwoździ. Warto tutaj podkreślić, że akumulator to wersja M12 – systemowe zasilanie wykorzystywane w jeszcze 20 innych elektronarzędziach Milwaukee. Ogniwa wykonane zostały w technologii REDLITHIUM. Charakteryzują się więc świetną wydajnością, ponadprzeciętną trwałością, wyjątkową sprawnością prądową i są odporne na efekt pamięci (można je doładowywać bez obaw o utratę pojemności). Na obudowie maszyny umieszczono diody wskazujące poziom naładowania baterii. Pomagają one w przewidywaniu momentu ładowania.

Kształt Milwaukee C12 PN nie od razu pozwala użytkownikowi rozpoznać, co to za narzędzie. Forma młotka została tak ukształtowana, by można było nim pracować jedną ręką – użytkownik kładzie dłoń na górze obudowy i dociska ją do maszyny. Uruchomienie narzędzia odbywa się poprzez wciśnięcie przycisku zasilania umieszczonego z boku obudowy.

Trzeba się przyzwyczaić do charakteru pracy narzędzia. Podobnie jak podczas kucia młotkiem udarowym, tak i tutaj powstają drgania przenoszone na dłoń. Pierwsze uderzenia w łeb gwoździa powodują zmianę jego położenia, więc użytkownik musi go sobie przytrzymać drugą dłonią, podobnie jak podczas pracy zwykłym młotkiem. Dalej idzie już o wiele szybciej i, co najważniejsze, bezwysiłkowo. Udar wykonuje za nas całą pracę.

W testach praktycznych wbijaliśmy w sosnową belkę gwóźdź o rozmiarach 4,4 x 123 mm, czyli znacznie większy od zalecanego przez producenta. Milwaukee C12 PN osadził go w 5 s. Dla porównania wbiliśmy go zwykłym młotkiem – trwało to 11 s. Wbijanie gwoździ – choć dla niektórych może wydawać się banalne – wymaga dużej wprawy. Podczas pracy z młotkiem akumulatorowym wbicie nawet najdłuższego gwoździa nie stanowi praktycznie żadnego problemu. Co ważniejsze, elektronarzędzie sprawdzi się w ciasnych miejscach, gdzie wzięcie zamachu młotkiem jest niemożliwe. Nie wolno też zapominać o bezpieczeństwie pracy. Kto raz przytłukł sobie palec młotkiem, wie jaki to ból. Korzystanie z Milwaukee C12 PN ogranicza do zera ryzyko takiego urazu. Nawet w ciemnościach, bo w obudowie maszyny zastosowano diodę oświetlającą miejsce pracy.

Marek Pudło, pins

 

Dane techniczne gwoździarki akumulatorowej Milwaukee C12 PN

Maks. częstotliwość udarów

2700/min

Maksymalne rozmiary gwoździ

3,4 x 90 mm

Typ akumulatora/napięcie/pojemność

Li-Ion/12 V/1,5 Ah

Waga

1,6 kg

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

avatar