Udany start Jerzego Dudka w Volkswagen Castrol Cup

Jerzy Dudek spisał się świetnie w gościnnym starcie w pierwszej eliminacji nowej serii wyścigowej Volkswagen Castrol Cup. W jednym z rozgrywanych w miniony weekend na Torze Poznań wyścigów zajął bardzo dobre, 13. miejsce.

 

Były bramkarz reprezentacji Polski i ambasador Castrol nie miał w Poznaniu łatwego życia. Niemal bez przerwy rozdawał autografy i pozował do zdjęć. Dudek cierpliwie spełniał wszystkie prośby, a w wolnej od takich „obowiązków” chwili wykręcił czternasty czas kwalifikacji. Wszyscy byli pod wrażeniem jego jazdy. On sam cały czas podkreślał, że zamierza przede wszystkim dobrze się bawić, nie przeszkadzając tym,

którzy walczą o punkty. I – co równie ważne – dowieźć samochód do mety w jednym kawałku. Jedno i drugie się udało, a byłemu bramkarzowi Liverpoolu i Realu Madryt tak się spodobały wyścigi, że na pewno wystąpi w jeszcze jednej eliminacji w tym sezonie. Może pójdzie w ślady Adama Małysza, który w rajdach radzi sobie doskonale, i w przyszłym roku weźmie udział w pełnym cyklu Volkswagen Castrol Cup?

Po deszczowych treningach i rozgrywanych na mokrym torze kwalifikacjach przyszła pora na wyścigi. Jerzemu w pierwszym starcie zabrakło doświadczenia i wyprzedziło go kilku kierowców. Na metę dojechał na 20. miejscu. W drugim wyścigu poszło o wiele lepiej. Nie tylko udało mu się ominąć karambol na drugim zakręcie po starcie, lecz także poprawił swoją pozycję – linię mety przekroczył jako 13. zawodnik w stawce. W pierwszym wyścigu najlepszy był Mateusz Lisowski, który wyprzedził Jakuba Litwina i Robertasa Kupcikasa. W drugim dość niespodziewanie, ale zasłużenie, wygrał Jan Kisiel, syn znanego kierowcy wyścigowego, Roberta. Kolejne miejsca zajęli Jakub Litwin i Sebastian Ramirez. Zwycięzca drugiego wyścigu, Jan Kisiel, na najlepszym okrążeniu miał czas 1:45,775 min. Dla porównania – Jerzy Dudek uzyskał 1:48,876 min – to jak na amatora wynik znakomity. – Nie spodziewałem się, że motorsport aż tak mnie wciągnie, to przecież mój debiut w tego typu pucharze – mówi Jerzy Dudek. – Lubię szybkie samochody, dlatego chętnie skorzystałem z zaproszenia firmy Castrol. Mam nadzieję, że po uzyskiwanych przez mnie czasach widać, że to nie jedzie pan Dudek – turysta. Starałem się wykorzystać swoją mentalność sportowca i jechać tempem narzuconym przez innych zawodników. Z każdym okrążeniem czułem się na torze lepiej – dodaje Jerzy Dudek.

– Wbrew temu co często się słyszy, wyścigi to nie zabawa, po zamknięciu drzwi człowiek zostaje sam z olbrzymią dawką adrenaliny. Przez cały czas trzeba utrzymywać koncentrację na najwyższym poziomie, a przy tym znać swoje możliwości. Na razie przejechałem 45 okrążeń, mogę więc powiedzieć, że zaczynam rozumieć, o co w tym chodzi, jak wybierać tor jazdy, a także jak korzystać z dodatkowej mocy (w pucharowych Golfach jest system „push to pass” zwiększający moc silnika z 260 do 310 KM, każdy z kierowców ma w czasie jednego wyścigu 19 takich, 10-sekundowych zastrzyków mocy) – podsumowuje ambasador Castrol.

Cykl wyścigów Volkswagen Castrol Cup obejmuje w 2013 roku siedem rund, rozgrywanych na pięciu torach. Poza Torem Poznań kierowcy będą rywalizować także na następujących obiektach: Slovakiaring, Automotodrom Brno, Red Bull Ring i Hungaroring. Sezon zaczął i zakończy się na Torze Poznań (pierwsza eliminacja 12-13 kwietnia, ostatnia – 4-5 października 2013 r.). Do Volkswagen Castrol Cup zgłosiło się 24 kierowców (wśród nich trzy panie) z ośmiu krajów. Poza Polską są to: Szwecja, Litwa, Austria, Niemcy, Czechy, Słowacja i Meksyk. Organizatorem pucharu jest Volkswagen, a głównym sponsorem Castrol.

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

avatar