Test akumulatorowej wkrętarki udarowej Panasonic EY75A

Obecnie coraz więcej elektronarzędzi wyposaża się w silniki bezszczotkowe. Jedno z nich, a mianowicie wkrętarka udarowa Panasonic EY75A, trafiło na testy do naszego redakcyjnego warsztatu.

Wkrętarkę udarową Panasonic EY75A wyposażono w silnik bezszczotkowy, czyli w zminiaturyzowaną jednostkę synchroniczną sterowaną mikrofalownikiem. Przypomnijmy, efektem zastosowania silnika bezszczotkowego jest m.in.: (1) dłuższa praca na jednym ładowaniu akumulatora (gdyż nie dochodzi do strat energii m.in. w wyniku iskrzenia między komutatorem a szczotkami), (2) bezosługowość urządzenia z powodu wyeliminowania szczotek i (3) zmniejszenie gabarytów (jednostka nie ma komutatora, a więc jest krótsza). Zastosowanie silnika bezszczotkowego oznacza w praktyce zwiększenie

stopnia wyposażenia elektronarzędzia w układy elektroniczne. Pozwalają one na komunikację maszyny z akumulatorem oraz na ścisłą integrację podstawowych układów funkcyjnych wkrętarki: (1) sterowania elektronicznego parametrami obrotów silnika, (2) ochrony antyprzeciążeniowej silnika i baterii oraz (3) układu odpowiadającego za optymalizację poboru energii i monitoring jej ilości. W przypadku silnika bezszczotkowego de facto mikrofalownik, sterowanie obrotami, ochrona antyprzeciążeniowa oraz sygnalizacja stanów baterii i wkrętaki stanowią jeden układ. Dlatego wkrętarki z takimi jednostkami napędowymi są bardziej sterowalne i kontrolowalne niż maszyny z silnikami szczotkowymi.
Jednakże teoretycznie większy stopień elektronizacji w praktyce nie oznacza, że maszyna z silnikiem bezszczotkowym będzie bardziej użyteczna niż wyposażona w jednostkę szczotkową. Ważne bowiem z punktu widzenia użytkowników jest optymalne zestrojenie tych układów i jakość elementów wykonawczych (silnika, przekładni, mechanizmów udarowych i ogniw baterii), a to zależy od producenta i jego doświadczenia w konstrukcji takich maszyn.

Przykładem maszyny mającej optymalnie zestrojone układy elektroniczne napędu i zasilania oraz wysokiej jakości podzespoły wykonawcze jest testowany przez nas Panasonic EY75A. Japońska marka, dysponująca ogromnym doświadczeniem w konstruowaniu podzespołów elektronicznych, specjalnie zadbała o inteligentną komunikację między układami wkrętarki. Pokazały to testy efektywności pracy wykonane w warsztacie redakcyjnym. Zanim je opiszemy, przyjrzyjmy się bliżej maszynie.

Panasonic EY75A należy do linii urządzeń profesjonalnych typu Dual Voltage, co oznacza, że może być zasilany 2-napięciowo, czyli z baterii 14,4 lub 18 V (parametry na poszczególnych napięciach różnią się nieznacznie, zob. tabelę z danymi technicznymi zamieszczoną w artykule). W przypadku testowanego Panasonica do dyspozycji mamy najnowszą generację akumulatorów Li-Ion o napięciu 14,4 lub 18 V i pojemności 5,0 Ah. W urządzeniu bezszczotkowy silnik współpracuje z kowadełkowym mechanizmem udarowym. We wkrętarce zastosowano 3-stopniowe sterowanie elektroniczne obrotami, udarami i momentem (na pierwszym ustawieniu mamy 0-950 obr./min i 0-1900 udarów/min oraz 26 Nm, na drugim – odpowiednio 0-1450/min, 0-2900/min i 120 Nm, zaś na trzecim – 0-2500/min, 0-3100/min i 160 Nm) oraz dodatkowy specjalny tryb pracy przeznaczony do wkrętów samogwintujących (0-2500 obr./min i 0-1200 udarów/min)*. Tryb ten umożliwia 100-proc. powtarzalność operacji montażowych i pewne mocowanie wkrętów oraz eliminuje zjawisko zrywania ich gwintów. Przeznaczony jest dla dekarzy, monterów płyt warstwowych, firm budujących hale stalowe, itp. Niewątpliwie pracę w trybie wkrętów samogwintujących wspomaga elektroniczny szybki hamulec wrzeciona, który praktycznie zatrzymuje wkrętarkę w momencie jej wyłączenia.

Parametry pracy wkrętarki reguluje się płynnie włącznikiem spustowym, zaś kierunek obrotów zmienia się przełącznikiem słupkowym. Poszczególne biegi elektroniczne i tryb wkrętów samogwintujących wybiera przyciskiem znajdującym się w panelu sterującym, który umiejscowiony jest na mocowaniu akumulatora (u nasady rękojeści głównej). Wskazywane są one trzema diodami święcącym na czerwono, zaś tryb wkrętów samogwintujących – oddzielną diodą zieloną. Diody czerwone służą też do sygnalizacji stanu naładowania akumulatora (w tym celu należy wcisnąć oddzielny przycisk). O przeciążeniu wkrętarki i/lub akumulatora informuje osobny wskaźnik z ikoną termometru (dokładne informacje o wskazaniach diod i tego wskaźnika podaje instrukcja obsługi).

W narzędziu zastosowano 6-kątny gniazdowy uchwyt narzędziowy 1/4” z tuleją lekko rozszerzającą się w kierunku mocowanego bita. Taki kształt (będący fragmentem stożka) ułatwia jej odciąganie w

celu demontażu osprzętu. Jest to kolejne oryginalne rozwiązanie Panasonica, którego nie znajdziemy w konkurencyjnych narzędziach.

Z rozwiązań podnoszących wygodę pracy mamy w testowanym urządzeniu diodę oświetlającą miejsce wkręcania/wykręcania. Zapala się ona w momencie wciśnięcia włącznika spustowego. Można ją wyłączyć, jeśli nie jest potrzebna, przyciskiem znajdującym się w panelu sterowania. Dzięki temu oszczędzamy energię akumulatora, nie wydatkując jej na niepotrzebne świecenie diody.

Wkrętarka należy do sprzętu oznaczanego przez japońskiego producenta angielskim wyrażeniem „Tough tools IP”. Oznacza ono dokładne zabezpieczenie przed niszczącym działaniem pyłu i wilgoci, które wyróżnia elektronarzędzia Panasonic na rynku. Testowane urządzenie ma wzorcową ergonomię i jest bardzo kompaktowe oraz lekkie (z akumulatorem 18 V/5,0 Ah waży 1,7 kg).

Aby sprawdzić, jakim zapasem mocy dysponuje testowany Panasonic, wykonaliśmy próbę ekstremalną, a mianowicie zamontowaliśmy w niej bit TORX i mocowaliśmy w belce sosnowej wkręt ciesielski 10 x 310 mm, korzystając z 3. biegu elektronicznego. Zajęło to nam 18,17 s. Ten wynik stawia Panasonica wśród najbardziej wydajnych wkrętarek na rynku. Byliśmy także ciekawi, jak sprawuje się testowana wkrętarka, kiedy pracuje na dwóch pozostałych biegach. W tym celu zamocowaliśmy nią w belce sosnowej dwa mniejsze wkręty: 8 x 200 mm (2. bieg, czas montażu – 12,92 s) i 6 x 140 mm (1. bieg, 3,99 s). Operacje te przebiegły bardzo sprawnie, bez zadyszki i bardzo stabilnie i, co najważniejsze, pokazały, że Panasonic doskonale radzi sobie z delikatniejszymi zadaniami.
Okazuje się więc, że testowana maszyna łączy w sobie skrajne cechy potężnego klucza udarowego i kompaktowej lekkiej wkrętarki – może być więc stosowana do prawdziwie ciężkich zadań, jak też bardzo delikatnych, wymagających dokładnego dozowania siły. To połączenie skrajnych cech uzyskano właśnie dzięki wspomnianej harmonizacji układów elektronicznych maszyny i akumulatora oraz zastosowaniu silnika bezszczotkowego, którego podstawową cechą jest duża stabilność obrotów pod zmiennym obciążeniem.

W ostatniej 4. próbie montowaliśmy wkręt samowiercący i gwintujący (5 x 30 mm) w twardym drewnie dębowym (materiał ten lepiej pokazuje cechy mocowania takich wkrętów niż blachy stalowe czy płyty SPC). Wykorzystaliśmy do tego tryb wkrętów samogwintujących. Nasze próby pokazały, że tryb ten dzięki odpowiedniemu dobraniu momentu i współdziałania szybkiego hamulca wrzeciona pozwala na dokładny montaż takich wkrętów, bez ich przekręcania i zbyt głębokiego mocowania.

Reasumując, wkrętarka udarowa Panasonic EY75A to pod każdym względem maszyna z najwyższej półki jakościowej. Jest też przykładem urządzenia o wysokiej sprawności energetycznej, gdyż na jednym ładowaniu akumulatora Li-Ion 18 V/4,2 Ah możemy zamocować nią w płycie SPC 980 wkrętów samowiercących (4 x 13 mm). Ten wynik mówi sam za siebie i nie wymaga komentarza.

* Dane podane są dla zasilania 18 V.

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

avatar