FESTOOL ROADSHOW W ELBLĄSKIEJ FIRMIE PUNTA

Firma Punta powstała z zamiłowania do drewna i w tym roku obchodzi swoje dziesięciolecie. Specjalizuje się w sprzedaży zarówno elektronarzędzi, jak i narzędzi oraz osprzętu do maszyn CNC. Rozmawiamy o współpracy z Festool z jej właścicielem Robertem Malinowskim.

Redakcja: 10 lat na rynku to spory dorobek. Czy zakładając firmę, planował Pan współpracę z Festool?
Wraz z żoną zaczynałem od sprzedaży narzędzi do obróbki drewna, tj. frezów, głowic, pił i wierteł. Na początku głównymi klientami firmy były duże fabryki krzeseł, mebli,

okien i drzwi. Widząc jednak potrzebę dywersyfikacji sprzedaży i jednocześnie zmieniającą się na rynku sytuację, wprowadziliśmy do oferty również elektronarzędzia. Będąc w branży drzewnej wiele lat, uważałem, że uzasadnionym wyborem jest rozpoczęcie współpracy właśnie z firmą Festool.

Wychodzicie naprzeciw potrzebom klientów? Czy Pana dziadek i ojciec, fachowcy w branży stolarskiej, pomagają Wam rozwijać biznes?
Mój dziadek jest stolarzem od 1952 r., ojciec pracuje w branży meblarskiej od 30 lat, więc jestem mocno z nią związany. Praca z fachowcami z tej dziedziny jest dla nas przyjemnością i myślę, że i nasi klienci darzą nas zaufaniem, bo znamy się na tym, co robimy. Rozumiemy ich potrzeby i problemy codziennej pracy; wiemy, w jaki sposób dobrać narzędzia do tego, co planują wykonać. Przez te 10 lat wypracowaliśmy sobie duże grono lojalnych klientów, które każdego dnia się powiększa.

A dziadek?

Uczymy się od siebie nawzajem, on uczy nas rozumienia sztuki stolarskiej, a my jemu pokazujemy, jak rozwinęła się technologia i jak można szybciej i precyzyjniej wykonać pewne zadania.

Z początkiem działalności Pana firmy wiąże się także powstanie wystawy narzędzi związanych z obróbką drewna.
Tak. Ta wystawa to takie wspólne dzieło, nasze i naszych klientów. Zaczęło się od tego, że kupiłem stuletni stół stolarski, a dziadek dołożył kilka strugów i wiertarek ręcznych. Pomysł spodobał się naszym klientom, którzy uzupełniają wystawę również swoimi, już nieużywanymi narzędziami. Teraz przywożę różne eksponaty z targów czy giełd i ekspozycja wciąż się powiększa.

Czyli narzędzia odgrywają ważną rolę w życiu stolarzy, a nie tylko w ich pracy?
Zdecydowanie tak! Świadczy o tym nasze małe muzeum. Elektronarzędzia Festool ułatwiają i przyspieszają pracę i dzięki nim mamy więcej wolnego czasu na odpoczynek czy rodzinę. Festool stawia na wysoką jakość, innowacyjność i bezpieczeństwo oraz oferuje bardzo dobry serwis. Jest cenioną marką wśród fachowców, dlatego i my polecamy pracę właśnie tymi narzędziami. Podczas Roadshow, który zagościł w naszej firmie, każdy mógł zobaczyć i przetestować narzędzia właśnie Festool.

Czy przyjazd ciężarówki pokazowej Festool to jakiś przełom w Pana działalności?
Przełom to może nie, ale kolejny etap. Staramy się systematycznie rozwijać, a dowodem na to jest fakt, że firma Festool wybrała nas do zorganizowania swojego Roadshow. Cieszy nas, że nasi klienci, jak i wszyscy zainteresowani mogli zobaczyć zarówno tę imponującą ciężarówkę, jak i niemalże cały asortyment. Tego dnia było do wygrania wiele nagród i każdy z naszych klientów mógł porozmawiać z doradcami technicznymi Festool oraz zobaczyć nowe rozwiązania, jakie zaproponowała firma Festool. Wszyscy byli zadowoleni i pytali, kiedy następny raz odwiedzi ich ciężarówka Festool.

Dziękujemy za rozmowę.

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

avatar