AKUMULATOROWY MŁOT KOMBI SDS-MAX MAKITA DHR400

Elektronarzędzia akumulatorowe mocnym krokiem wkraczają na kolejne pola, jak wydawałoby się, zarezerwowane wyłącznie dla maszyn przewodowych. Doskonałym przykładem tego jest nowy akumulatorowy młot kombi SDS-max Makita DHR400.

Makita_DHR400_im_3_orig

Akumulatorowy młot kombi Makita DHR400 jest pierwszym na rynku tego typu elektronarzędziem bezprzewodowym klasy SDS-max o zasilaniu 2 x 18 V. Jest to klasycznie skonstruowana maszyna, czyli mająca budowę „L” z silnikiem umieszczonym prostopadle do osi wiercenia oraz rękojeścią „D” i uchwytem dodatkowym, jak też wyposażona w 1-biegową przekładnię oraz efektywny pneumatyczny mechanizm

udarowy zakończony uchwytem SDS-max. Na tym podobieństwa Makity DHR400 z przewodowymi młotami kombi w zasadzie się kończą. W urządzeniu zastosowano bowiem silnik bezszczotkowy na prąd stały o napięciu 2 x 18 V, co oznacza, że jest on zasilany z dwóch akumulatorów Li-Ion 18 V połączonych szeregowo. Silnik ma nową konstrukcję i odznacza się maksymalną mocą wyjściową 1650 W, konieczną do efektywnego działania młota SDS-max. Za pośrednictwem mechanizmu udaru pneumatycznego generuje on udary o energii 8 J (mierzone według standardu EPTA, 11,4 J – według standardów fabrycznych japońskiego producenta).

 

W prezentowanym urządzeniu mamy, podobnie jak w rasowych przewodowych młotach kombi SDS-max, dwa tryby pracy: wiercenia udarowego i kucia. Wybiera się je pokrętłem funkcyjnym znajdującym się na górze obudowy przekładni i mechanizmu udarowego. Trzecia pozycja pokrętła służy do kątowego ustawiania dłuta względem powierzchni obrabianej.

Makita_DHR400_DVC864L-duzy

Makita w akumulatorowym młocie DHR400 zastosowała rozbudowaną elektronikę mikroprocesorową. Mamy więc łagodny rozruch i stabilizację obrotów silnika pod zmiennym obciążeniem oraz elektroniczną 5-stopniową regulację prędkości obrotowej i udarowej (do ustawienia tych parametrów służy pokrętło znajdujące w tylnej części obudowy silnika). Zakres dostępnych obrotów to 250-500/min, zaś częstotliwości udarów – 1450-2900/min. Urządzeniem efektywnie wywiercimy w betonie za pomocą wiertła SDS-max otwory o średnicy do 40 mm, zaś koroną SDS-max – do 105 mm. Oprócz prawych obrotów, mamy także lewe, co pozwala na łatwe wyjmowanie wierteł z głębokich otworów. Do wyboru kierunku obrotów służy przełącznik znajdujący się w górnej części rękojeści głównej.
Elektronika zastosowana w młocie Makita DHR400 ma jeszcze jedną bardzo ważną funkcję – jest to hamulec wrzeciona działający w momencie wyłączenia urządzenia. Oprócz niego młot wyposażony jest w mechaniczne sprzęgło przeciążeniowe rozłączające napęd od wiertła w momencie jego zakleszczenia w materiale obrabianym. Oba rozwiązania, współdziałając, zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa pracy.

Makita_DHR400+_023

Jak przystało na wysokiej klasy młot SDS-max, Makita DHR400 została wyposażona system antywibracyjny AVT (Anti-Vibration Technology) z przeciwwagą i sprężyną amortyzującą odbicia wiertła lub dłuta oraz amortyzowanym mocowaniem rękojeści głównej. Dzięki temu omawiany młot odznacza się bardzo niskim poziomem wibracji wynoszącym 5 m/s2 dla wiercenia udarowego i 4,5 m/s2 dla kucia (niepewność pomiarowa dal obu rodzajów pracy – 1,5 m/s2). Prezentowanym sprzętem więc zgodnie z antywibracyjną dyrektywą UE można pracować w ciągu roboczego dnia w sposób ciągły przez 540 min, czyli przez 9 godzin. Wartość ta zalicza się do jednych z najlepszych na rynku i jest w zupełności wystarczająca, gdyż maksymalny ciągły czas pracy młota SDS-max statystycznie nie przekracza 3 h na jednej 8-godzinnej zmianie. Należy tu także zwrócić uwagę, że ekspozycję operatora na drgania ogranicza także mechanizm udarowy, który na biegu jałowymi nie generuje uderzeń (system Soft No Load). Zaczyna on pracować dopiero w momencie zetknięcia wiertła lub dłuta z materiałem obrabianym. Rozwiązanie to także zwiększa żywotność uchwytu SDS-max, gdyż eliminuje tzw. puste udary negatywnie oddziałujące na jego podzespoły, jak i wydłuża czas pracy na akumulatorach. Prezentowany akumulatorowy młot Makita

DHR400 ma wysokiej jakości wykonanie XPT (Extreme Protection Technology), co oznacza, że zabezpieczony jest przed wnikaniem do niego pyłu i wilgoci. Jest też ergonomiczny i doskonale wyważony. Jego rękojeść główną pokryto miękką wykładziną antypoślizgową. Do dyspozycji mamy też  dwa rodzaje rękojeści pomocniczych: zamkniętą (przeznaczona tylko do kucia) i prostą. Oba uchwyty pomocnicze można ustawiać w dowolnej pozycji kątowej od 0° do 360°. Konstruktorzy z Makity nie zapomnieli wyposażyć prezentowanego młota w podwójną diodę LED, która mocno doświetla pole pracy. Urządzenie w zależności od użytego wyposażenia waży 7,3-8,1 kg (zgodnie ze standardem EPTA).

 

Młotem Makita DHR400 możemy pracować nie tylko efektywnie, ale też w sposób czysty, używając do tego przystawek do odsysania pyłu (akcesoria dodatkowe) przeznaczonych do stosowania podczas wiercenia i kucia. Jednakże nie musimy oddzielnie włączać odkurzacza, gdyż młot został wyposażony w Auto-start Wireless System (AWS) wykorzystujący technologię łączności bluetooth 4.1. Umożliwia on zdalne uruchamianie i wyłączanie odkurzacza bezprzewodowego Makita DVC864L. Warunkiem tego jest uprzednie sparowanie urządzeń. Efekt działania systemu AWS jest więc identyczny z efektem działania automatyki uruchamiania/zatrzymywania przemysłowego odkurzacza przewodowego za pośrednictwem elektronarzędzia podłączonego do niego kablem. Dzięki systemowi AWS współpraca młota Makita DHR400 z akumulatorowym odkurzaczem przemysłowym DVC864L niczym się nie różni od współpracy sprzętu przewodowego i do tego bardzo jest wygodna i niezawodna oraz zapewnia użytkownikom maksimum mobilności.

Makita_DHR400_DVC864L_im_1_orig

Jak wiadomo, młot SDS-max potrzebuje do swojej pracy dużych porcji energii. Dlatego Makita DHR400 korzysta z bardzo efektywnego energetycznie systemu zasilania dwoma akumulatorami Li-Ion 18 V połączonymi szeregowo i tworzącymi 36-woltowe „ogniwo”. Podpina się je do gniazd znajdujących się w spodzie urządzenia: pod obudową silnika i rękojeścią główną. Zastosowanie do zasilania dwóch baterii umożliwia 2-krotne zwiększenie napięcia zasilania i uzyskanie mocy dwa razy wyższej od elektronarzędzi 18 V. W młocie możemy używać systemowych akumulatorów Makity z rodziny 18-woltowej o różnych pojemnościach 1.5, 2.0, 3.0, 4.0, 5.0, 6.0 Ah. System 2 x 18 V w przypadku omawianego młota to zatem wysoce elastyczne rozwiązanie pod względem oferowanych mocy i znacznie ekonomizujące koszty zakupu sprzętu. Na jednym ładowaniu zestawu dwóch akumulatorów Li-Ion o pojemności 5.0 Ah (2 x BL1850B) młotem Makita DHR400 wywiercimy 25 otworów o średnicy 18 mm i głębokości 140 mm w betonie mającym twardość 40 N/mm2.

 

Istotną częścią omawianego systemu zasilania jest elektronika optymalizująca jego działanie. Dba ona o ochronę antyprzeciążeniową silnika młota oraz optymalizację i monitoring zasilania akumulatorowego. Nie dopuszcza więc do przegrzania, przeciążenia oraz nadmiernego rozładowania litowo-jonowych ogniw baterii. Informuje również za pomocą dwóch diodowych wskaźników o poziomie ich naładowania.

 

Reasumując, nowy akumulatorowy młot kombi SDS-max Makita DHR400 pod względem funkcjonalności i efektywności odpowiada tego typu urządzeniom przewodowym o mocy 1100 W, które należą do klasy 7 kg. Jest innowacyjnym i ergonomicznym elektronarzędziem wykorzystującym nowoczesne technologie zasilania i napędu oraz łączności z urządzeniami współpracującymi. Sądzimy, że zostanie szybko doceniony przez polskich fachowców, którzy wysoce cenią sobie pełną mobilność i poręczność elektronarzędzi akumulatorowych.

pins

 

Dane techniczne akumulatorowego młota kombi SDS-max Makita DHR400

Obroty na biegu jałowym 250-500/min
Częstotliwość udarów na biegu jałowym 1450-2900 /min
Energia udaru (EPTA) 8 J
Maks. średnica wiercenia w betonie (wiertło SDS-max) 40 mm
Maks. średnica wiercenia w betonie (korona SDS-max) 105 mm
Uchwyt narzędziowy typu SDS-Max
Wymiary (długość całkowita) 473 mm
Waga z 2 akumulatorami (EPTA)* 8,1 kg
Rodzaj udaru elektropneumatyczny

* BL1830B/BL1840B/BL1850B

 

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

avatar