Polski przemysł lotniczy jedną z najbardziej innowacyjnych gałęzi gospodarki

Przychody przemysłu lotniczego w ujęciu globalnym wyniosły w 2012 roku 692,5 mld dolarów i były o 5,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. Sektor wzrost ten zawdzięcza rozwojowi lotnictwa cywilnego, w którym przychody wzrosły aż o 16,2 proc. (38,4 mld dolarów). Maleje za to udział lotnictwa wojskowego, którego przychody uszczupliły się o 1,3 proc. (-4,4 mld dolarów). Eksperci firmy doradczej Deloitte doceniają polski przemysł lotniczy, który jest coraz bardziej innowacyjny. Aż 10-12 proc. przychodów w tym sektorze przeznacza się na badania i rozwój, podczas gdy w innych gałęziach gospodarki poziom ten nie

przekracza 3 proc.

 

Jak pokazuje raport Deloitte „Global A&D financial performance study (2012)”, kryzys nie dotknął tego sektora. Wręcz odwrotnie, z roku na rok producenci samolotów i sprzętu lotniczego odnotowują coraz lepsze wyniki. W ubiegłym roku zysk operacyjny całej światowej branży lotniczej wzrósł o 8,4 proc. i wyniósł 59,5 mld dolarów. I także w tym przypadku był to wynik wypracowany głównie przez lotnictwo cywilne. – Jeszcze kilka lat temu lotnictwo wojskowe stanowiło dwie trzecie całego sektora. W tej chwili jest to już niewiele ponad 50 proc. W ciągu kilku lat proporcje pomiędzy producentami samolotów wojskowych a samolotów pasażerskich powinny się wyrównać – mówi Jakub Podleśny, menedżer w Dziale Doradztwa Podatkowego Deloitte w Rzeszowie.

Na słabnące wyniki lotnictwa wojskowego największy wpływ miało zakończenie kilku znaczących konfliktów zbrojnych oraz sytuacja tego sektora w USA, który nadal odczuwa skutki cięć budżetowych. Jak duże były to oszczędności, najlepiej pokazuje fakt, że tylko dziewięć z dwudziestu „topowych” firm produkujących sprzęt wojskowy, mających kontrakty z amerykańskim Departamentem Obrony, zanotowało wzrost przychodów. Wszystko to doprowadziło do tego, że już drugi rok z rzędu lotnictwo wojskowe notuje spadek przychodów (w 2011 roku o 1.9 proc.).

Podobne problemy nie dotknęły lotnictwa cywilnego. W 2012 roku dwie największe firmy w tej branży Boeing Commercial Airplanes i Airbus Commercial przekroczyły łączny poziom produkcji z poprzedniego roku dostarczając 1189 samolotów. To najlepszy wynik osiągnięty w historii dużych pojazdów lotnictwa cywilnego. Sumaryczne przychody tych dwóch producentów wyniosły 20,5 mld dolarów. Gdyby wygenerowała je jedna firma, byłaby dziesiątą pod względem wielkości na świecie, co podkreśla tempo wzrostu sektora lotnictwa cywilnego w 2012 roku. Boeing przewiduje, że pomiędzy 2013 a 2032 rokiem wyprodukuje aż 35 tys. nowych samolotów.

Aż 61 proc. przebadanych firm w ubiegłym roku wzmocniło zatrudnienie, a wydajność pracowników wzrosła o 7,5 proc. do 28,7 tys. dolarów zysku operacyjnego na osobę. Z analizy Deloitte wynika także, że europejskie firmy lotnicze wychodzą z „dołka” ekonomicznego i gonią firmy amerykańskie. – Wzrost przychodów w tym sektorze w USA wyniósł 5,1 proc., a europejskich firm 7,9 proc., choć trzeba zaznaczyć, że ich zysk operacyjny i zwrot z kapitału inwestycyjnego (ROIC) są wciąż niższe – mówi Jakub Podleśny.

 

Jak na tym tle wypada polski przemysł lotniczy? W Polsce w tej branży działa około 100 przedsiębiorstw, zatrudniających ponad 23 tys. osób . Pierwsze trzy kwartały 2012 roku zaowocowały przychodami na poziomie 3,4 mld zł. Aż 80 proc. przychodów w tym sektorze stanowi eksport sprzętu do USA, Wenezueli, Indonezji, Włoch, Hiszpanii i Niemiec. W tej chwili w Polsce inwestują tacy giganci jak: Pratt & Whitney, Sikorsky, Agusta Westland, SAFRAN, Goodrich Aerospace, Avio czy MTU. – Polski przemysł lotniczy stał się ważną częścią globalnego łańcucha dostaw dla najważniejszych firm lotniczych na świecie. Jednocześnie też jest jednym z najbardziej innowacyjnych. Aż 10-12 proc. jego przychodów przeznaczanych jest na badania i rozwój, podczas gdy w innych gałęziach przemysłu poziom ten nie przekracza 3 proc. – wyjaśnia Michał Turczyk, starszy menadżer w zespole R&D and Government Incentives w Deloitte

W Polsce istnieje wiele ośrodków akademickich, instytutów

badawczych oraz klastrów (firmy i jednostki naukowe, które łączy wspólnota interesów) wyspecjalizowanych w sektorze lotniczym. Udział polskich firm w międzynarodowych projektach lotniczych powinien wzrosnąć jeszcze bardziej dzięki dotacji Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), które w latach 2013-18 zainwestuje wraz z firmami lotniczymi 500 mln zł w badania naukowe, prace rozwojowe i działania wspierające transfer ich wyników do przemysłu lotniczego.

Dzięki temu polski przemysł lotniczy, a co za tym idzie cała gospodarka, mają szansę stać się bardziej konkurencyjne. Lotnictwo jest sektorem o bardzo wysokim stopniu wykorzystania badań w praktyce, a rozwój wysokich technologii dla lotnictwa ma pozytywny wpływ również na inne sektory gospodarki. Co ważne, wszystko wskazuje na to, że popyt w tej branży w następnych latach będzie rosnąć jeszcze bardziej – podsumowuje Michał Turczyk.

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar

wpDiscuz