Celma – historia polskich elektronarzędzi

Celma to marka – znana każdemu użytkownikowi elektronarzędzi w Polsce, od majsterkowicza wykonującego drobne naprawy w domu po kolejne już pokolenie specjalistów pracujących na budowach czy w zakładach przemysłowych.

Celma_historia-1

Celma to narzędzia – godne zaufania, bo wyprodukowane w Polsce i przy wykorzystaniu polskich komponentów. Celma to zakład, który wytwarza te narzędzia nieprzerwanie od wielu lat, mimo zawirowań historii i transformacji systemowych. Ale Celma to przede wszystkim ludzie, dla których praca tam to coś więcej niż tylko sposób zarabiania na życie. Siedziba ZEM-EN Celma SA

znajduje się na obrzeżach Goleszowa, niewielkiej miejscowości na Śląsku Cieszyńskim. Dojazd do zakładu jest bardzo dobrze oznakowany, jednak nawet gdyby nie był – nie sposób tam nie trafić. Każdy z mieszkańców nie tylko Goleszowa, ale również okolicznych miejscowości wskaże przyjezdnemu drogę znacznie lepiej niż najnowsze zdobycze techniki wyposażone w systemy nawigacji satelitarnej. Bo większość ze spotkanych po drodze osób ma w rodzinie kogoś, kto tam pracował lub pracuje.

Celma_historia-2

Dla większości praca w Celmie to bardzo istotny fragment ich życia. Część z nich pracowała tam w czasach, kiedy przyzakładowy kiosk był wprost oblegany przez kupców z całego kraju, którzy zdobyte egzemplarze upychali do toreb i plecaków bez opakowań, aby więcej się zmieściło i zawozili pociągami we wszystkie regiony kraju. Tak wyglądały początki dystrybucji Celmy. Wielu z nich nie opuściło okrętu również wtedy, gdy w latach 90 ubiegłego wieku, po otwarciu rynku na marki zachodnie, firma nie radziła sobie najlepiej. Każdy z tych pracowników swoim zaangażowaniem i oddaniem dołożył swoją cegiełkę do obecnej pozycji firmy, która teraz, mając silne oparcie w historii i tradycji, jednocześnie śmiało patrzy w przyszłość. Nie sposób ich wszystkich wymienić z nazwiska, lecz przywołam chociaż tych, którzy dzięki swoim wspomnieniom pozwolili mi zagłębić się w zakamarki historii Celmy. Dziękuję pani Janinie Brodzie – (stanowisko-konstruktor, 29 lat pracy) i panu Henrykowi Lachowi – (były szef produkcji, 40 lat pracy), oraz panu Walerianowi Krzempkowi- (technolog, 38 lat pracy), którego „Kalendarium najważniejszych dat” stanowiło źródło wielu cennych informacji i podstawę historycznej części tego artykułu.

Celma_historia-3

Lata trzydzieste, lata czterdzieste…

Początki Celmy sięgają czasów przedwojennych. W wyniku połączenia w 1936r. dwóch zakładów: powstałego po zakończeniu I Wojny Światowej Warsztatu Mechanicznego Gustawa Skrobanka oraz Odlewni Żeliwa założonej w 1925 roku przez Rajmunda Kislinga, w 1936 r. zostało zarejestrowane przez Sąd Okręgowy w Cieszynie przedsiębiorstwo pod nazwą Rajmund Kisling i Gustaw Skrobanek Fabryka Maszyn Odlewnia Żeliwa i Metali. Profil produkcyjny firmy obejmował dwie grupy asortymentowe. Do pierwszej z nich zaliczały się urządzenia i pomoce warsztatowe oraz narzędzia ślusarskie: szlifierki i wiertarki o napędzie ręcznym, imadła stalowe i maszynowe, nożyce dźwigniowe do cięcia blach oraz kuźnie polowe. Drugą grupę stanowiły odlewy żeliwne: żelazka krawieckie, odważniki handlowe i aptekarskie, moździerze kuchenne i ruszta. Firma szybko się rozwijała. W 1938 roku jej załoga liczyła 120 robotników, 2 majstrów i 5 kierowników. Po wybuchu II Wojny Światowej firma rozszerzyła swoją działalność o nową gałąź, która zdecydowanie zdominowała jej profil produkcyjny – w 1943 roku 70% produkcji stanowiły granaty i pociski. Po zakończeniu wojny w 1945 roku nastąpiło ponownie uruchomienie produkcji asortymentu przedwojennego, jednak już pod zarządem państwowym.

Celma_historia-8

Cieszyńska Fabryka Narzędzi

W maju 1948 roku firma otrzymała nową nazwę – Cieszyńska Fabryka Narzędzi. Wkrótce Cefana zyskała także nową odlewnię, którą po dwóch latach przekształcono na kuźnie mechaniczną, a w roku 1954 wzbogaciła

się o nową halę mechaniczną. W tym samym roku nastąpiła zmiana profilu fabryki. Równolegle do produkcji ręcznych szlifierek i wiertarek, rozpoczęto wytwarzanie ręcznych narzędzi rzemieślniczych: szczypiec, obcęgów i kluczy. Narzędzia te były bardzo dobrej jakości. Duża część produkcji przeznaczona była na eksport. Ale wraz z postępem technologicznym wzrastały ambicje zakładu. Zapadła decyzja o rozszerzeniu działalności o produkcję elektronarzędzi.

Celma_historia-7

Elektronarzędzia z Cieszyna

Na produkcję serii informacyjnej 20 sztuk wiertarek elektrycznych jednobiegowych Ø 10 w pierwszej klasie ochronności o symbolu PRCa 10 wygospodarowano w 1959 r. miejsce w hali narzędzi rzemieślniczych. Tam odbywała się obróbka mechaniczna oraz montaż. Dokumentację konstrukcyjną urządzenia, wzorując się na wyrobach firmy Fein, opracowało Biuro Projektów KOPROTECH. Dokumentację technologiczną oraz oprzyrządowanie łącznie z formami wykonano we własnym zakresie. Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego „Grochów” dostarczyła silniki, a Zakłady Metalowe w Bielsku-Białej – odlewy aluminiowe. Badania wyprodukowanych wiertarek zostały przeprowadzone w Instytucie Obróbki Skrawaniem w Krakowie. Rok później w nowo oddanej hali do produkcji elektronarzędzi wytworzono 2003 szt. PRCa 10, by po kolejnych dwóch latach uruchomić produkcję wiertarki kątowej PRCu 6. Potem elektronarzędzia wyposażono w silniki z Indukty Bielsko-Biała, a następnie rozpoczęto produkcję elektronarzędzi w II klasie ochronności z silnikami Besel Brzeg.

Celma_historia-6

Lata sześćdziesiąte to również bardzo intensywny rozwój zaplecza i infrastruktury Cieszyńskiej Fabryki Narzędzi. W tym czasie została otwarta Przyzakładowa Szkoła Zawodowa, w której rocznie kształcono ponad 200 uczniów. Powstało także laboratorium do badania elektronarzędzi i oddano do użytku nowy budynek administracyjny.

 

Zakłady Elektromaszynowe CELMA

Początek lat siedemdziesiątych to czas przekształceń na rodzimym rynku. W tym czasie na Zachodzie zapanowała tendencja do łączenia przedsiębiorstw w grupy. Trend ten miał również wpływ na polskie firmy, w tym na Cieszyńską Fabrykę Narzędzi, która została wiodącym zakładem w powstałym w 1970 r.

Celma_historia-4

Kombinacie Narzędzi Zmechanizowanych i Rzemieślniczych PONAR-FANA. W jego skład weszły również: Będzińska Fabryka Narzędzi, Zakład Narzędzi Rzemieślniczych w Sułkowicach oraz Zakład Narzędzi Zmechanizowanych w Sosnowcu. Cefana – bardzo dobrze zorganizowany zakład, zatrudniający ponad 1500 pracowników, nieodbiegający pod względem technologicznym od firm zachodnich – miała za zadanie wspomóc w rozwoju pozostałe zakłady wchodzące w skład kombinatu. W grupie utworzono także Zakład Doświadczalny, który miał być wsparciem dla nowej produkcji. Opracowywano tam własne rozwiązania konstrukcyjne, przygotowywano prototypy, a następnie serie informacyjne urządzeń, dopracowywano szczegóły. Jednak kombinat po niecałych dwóch latach działalności został rozwiązany. Nastąpiła seria przekształceń i zmian, w wyniku, których powstały Zakłady Elektromaszynowe CELMA, stanowiące część Kombinatu Maszyn Elektrycznych Ema-Komel.

Celma_historia-5ok

Elektronarzędzia z licencją

Lata siedemdziesiąte to również czas ocieplenia stosunków pomiędzy Polską a Niemcami. W jego wyniku niemieckie firmy, być może pod lekkim naciskiem ze strony rządu zaczęły przychylniej patrzeć na współpracę z polskimi zakładami. Również Bosch, do tej pory zupełnie niezainteresowany kooperacją z polskimi producentami, zdecydował się

na zmianę stanowiska w sprawie licencji dla Celmy. W maju 1973 r. nastąpiło zawarcie umowy licencyjnej z firmą Robert Bosch GmbH na uruchomienie produkcji 12 elektronarzędzi: młotka obrotowego PRWg 1B, młota kującego PRWg 2B, wiertarki udarowej PRCz 16B, szlifierki PRAw 130B, polerki kątowej PRAs 175B, szlifierki PRAc 100B, szlifierki oscylacyjnej DBSSw 114B, wiertarki jednobiegowej PRCz 13B, wycinarki PRMk 2B, pilarki DBPPe B, wiertarki PREr 16 oraz wiertarki PRCr 10/6 B z 5 nasadkami. Produkcję w oparciu o detale firmy Bosch ulokowano w fabryce w Goleszowie, jednak już po dwóch latach firma zaczęła produkować narzędzia z własnych elementów i materiałów. W celu uzupełnienia oferty w 1974 roku Celma podpisała także kolejną umowę licencyjną z niemiecką firmą Holz-Her na trzy urządzenia do obróbki drewna: pilarkę tarczową DBRCc 67, strugarkę DBHEh 65 oraz szlifierkę taśmową DBSMm. W 1978 roku w fabryce w Goleszowie wyprodukowano 402.995 szt. elektronarzędzi, przekraczając tym samym zdolność produkcyjną zakładu o prawie 3000 szt. W 1982 r. po wygaśnięciu umowy z firmą Bosch konstruktorzy Celmy mogli przystąpić do modernizacji narzędzi. Rok później uruchomiono produkcję wiertarki PRCr 10/6 własnej konstrukcji z silnikiem o mocy 450 W. W 1985 roku, kiedy zakład obchodził 25 lecie produkcji elektronarzędzi, na swoim koncie miał ponad 5 mln wyprodukowanych egzemplarzy. Na narzędzia nadal był duży popyt, jednak były to ostatnie lata dobrej passy.

celma_hist_masz_5

Walka o przetrwanie

Lata dziewięćdziesiąte przyniosły uwolnienie rynku i napływ konkurencyjnych marek z zachodu. Celma, podobnie jak większość polskich firm, nie była przygotowana na walkę z zachodnimi koncernami. Nie było odpowiednich środków na działania marketingowe, które wspomogłyby sprzedaż. Kilkakrotnie próbowano restrukturyzować fabrykę, jednak działania te nie przynosiły oczekiwanych skutków. Wreszcie Agencja Rozwoju Przemysłu utworzyła dwie spółki. Zakłady Elektromaszynowe – Elektronarzędzia Celma SA zajęły się wyłącznie produkcją elektronarzędzi, natomiast Celma Tools SA pełniła funkcję operatora handlowego i finansowego. Powoli, ale systematycznie elektronarzędzia marki Celma odzyskiwały swoją pozycję rynkową. Potem przyszedł czas na jej umocnienie. Jednak zakład nadal nie był w najlepszej kondycji, potrzebował silnego partnera, który wspomógłby walkę o utrzymanie się na rynku.

celma_hist_masz_2

Z pomocą przyszła firma Complex SA, która 2 lipca 2009 roku podpisała umowę kupna od Agencji Rozwoju Przemysłu 80% akcji spółki Zakłady Elektromaszynowe Elektronarzędzia Celma SA z Goleszowa oraz 100% akcji Celma Tools SA, dystrybutora marki Celma. Zarząd Complexu dostrzegł potencjał w silnej pozycji i dużej znajomości marki na rynku, niezawodności i trwałości urządzeń produkowanych w Goleszowie oraz… sentymencie, jakim darzą markę Celma użytkownicy. – Sentyment, przywiązanie, bardzo silna znajomość marki – to elementy, na które pracuje się latami – podkreślał wtedy Michał Nowacki – prezes zarządu Complex SA. – A poza tym wszystkim, dla nas bardzo istotną częścią składową biznesu są ludzie, dzięki którym może on się rozwijać. W Celmie rzuca się w oczy bardzo pozytywny stosunek pracowników do firmy, silne przywiązanie do zakładu i bardzo duża uczciwość załogi w podejściu do pracy. W czasach, kiedy większość

ludzi nastawiona jest do wszystkiego roszczeniowo, jest to nieoceniona wartość.

…jeszcze Celma nie zginęła!

Niezależnie od historii i tradycji w produkcji elektronarzędzi nowy zarząd firmy świadomy jest postępu w technologii i konieczności rozwijania oferty produktowej, a co za tym i samej firmy. W ubiegłym, niezwykle ważnym dla Celmy, roku w ofercie pojawiło się wiele nowych produktów oraz rozwiązań, które powinny zaspokoić potrzeby najbardziej wymagających użytkowników. Jesienią 2010 r. wprowadzono na rynek 12 nowości, m.in.: małą szlifierkę kątową PRAg 125ES, młot udarowo obrotowy PHD-40M, polerkę kątową PRAs 125ES, satyniarkę PRAt 100ES, szlifierkę do rur DSMa 30ES oraz wkrętarki litowo-jonowe. Niezwykle istotny jest fakt, że proponowane przez Celmę produkty są w 100% polskie, zaprojektowane i wykonane przez rodzimych konstruktorów W ubiegłym roku firma wzmocniła również zespół handlowy, a swoim klientom zaoferowała bardzo dobre warunki współpracy i atrakcyjny program lojalnościowy.

celma_hist_masz_3

Kolejnym etapem budowania struktur wewnątrz firmy ma być organizacja eksportu. W jesiennym wywiadzie dla naszej gazety Jacek Książkiewicz – Prezes Zarządu Zakładów Elektromaszynowych – Elektronarzędzia CELMA SA przypomniał, że CELMA SA przez wiele lat swojej historii przeżyła i wzloty, i upadki. Przechodziła czasy transformacji gospodarczej, okresy recesji na rynku, problemy finansowe, ale dziś istnieje, produkuje i rozwija się, a o jej sile świadczy fakt ciągłego funkcjonowania w świadomości klientów, wzrost sprzedaży i poprawiające się wyniki finansowe oraz fakt, że po raz pierwszy od wielu lat wprowadza nowe produkty i rozwiązania.- Jestem przekonany, że firma z taką tradycją i doświadczeniem ma przed sobą przyszłość, a tylko od zespołu Celmy zależy jak wykorzystamy wszystkie szanse na rynku. Myślę, że nie będzie nadużyciem zdanie: „…jeszcze CELMA nie zginęła!” – dodał.

 

celma_hist_masz_4

celma_hist_masz_1-o

Smutny koniec historii Celmy – komentarz redakcyjny z 2016 r.

Niestety, kiedy pisaliśmy ten artykuł w 2010 r. przed Celmą była świetlana przyszłość. Rzeczywistość okazała się jednak bardzo brutalna dla polskiego producenta elektronarzędzi. Celma już ich bowiem nie produkuje i skurczyła się do małego przedsiębiorstwa handlowego, które używa swojej marki do „brendowania” maszyn chińskich oraz koreańskich i nie odgrywa na naszym rynku żadnej poważnej roli.

celma_hist_masz-6

celma_hist_masz-7

ZOBACZ TAKŻE

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Celma – historia polskich elektronarzędzi"

avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wojtek
Wojtek
1 rok 17 dni temu

Są po prostu super mam polerkę 20 eścia lat niezniszczalna ,naprawdę narzędzia są super ,mój ojciec ma stare wiertarki do dzisiaj z przystawkami, za każdym razem powtarza Boże dobrze że ich nie wyżuciłem,one po prostu nie zawodzą.Niewiem czy ludzie zdają sobie sprawę co to znaczy wyprodukowane w Polsce przez Polaków to jest gwarancja niezawodności i części serwisowych nawet długo po gwarancji.Szczerze polecam dla tych co lubią solidność na najwyższym poziomie(jak oglądacie w maretach budowlanych drogie piękne narzędzia to pomyślcie sobie że celma niczym im nieustępuje poza ceną, a według mnie jest lepsza bo wyprodukowana przez naszych.)

Kamil
Kamil
10 miesięcy 16 dni temu
Kupowałem masowo ich sprzęt w latach 2012-2013 i spisywał się na prawdę świetnie. Były to młotki sds plus i sds max, oraz wkrętarki li-ion. Szybko zorientowałem się, że to wcale nie produkt polski, tylko koreański KEYANG (tak swoją drogą identyczne sprzęty ma w swojej ofercie FLEX i STAYER, pamiętam jak dziś jak przedstawiciel Celmy zapewniał, że to rodzimy produkt, gdy zobaczył to samo w ofercie konkurencji tylko w innym kolorze aż poczerwieniał ze wstydu) ale te narzędzia spisywały się i spisują rewelacyjnie do dziś. Widać było na budowach, że coraz więcej ekip robi na CELMIE, zwłaszcza popularne były wkrętarki Ni-Cd… Czytaj więcej »
Grzegorz
Grzegorz
10 miesięcy 15 dni temu

czegoś tu nie rozumiem. Dodany został komentarz red. z 2016 r z informacją że celma już nie działa. A ja kupiłem od nich miesiąc temu wiertarkę i to wyprodukowaną w Polsce, strona krzyczy o tym że historia 50-letnia i że perspektywy świetlane, w co drugim markecie budowlanym stoisko z wkrętarkami i wiertarkami celmy made in PL wszystko działa pełną parą więc o co tu chodzi?
może to jakaś inna celma 😀 ale nie wydaje mi się..
link do strony poniżej:
http://celma.com.pl/marka

Marcin
Marcin
9 dni 2 godzin temu

Właśnie naprawiam PRCb 13. Poprzedni właściciel spalił stojan przez pracę w dużym zapyleniu.
Oby firma przetrwała . Teraz jest już taki czas że ludzie doceniają polskie produkty. Nawet jeśli są nieco droższe . Nie tylko będą dobre i trwałe. Nie jednorazowe.

wpDiscuz